Operujemy pięknem plastycznie
Zapraszamy do kontaktu 9:00 do 17:00 | Pn - Pt
601 Odsłon

Drogie Mamy,

Całkiem świeżo upieczone pierworódki (fajne słowo), te z lekkim stażem, mocno zaawansowane w tematach macierzyństwa, te z gromadką pociech jak również te, które już trochę swoje latorośle odchowały. Tak to do Was wszystkich kieruję ten artykuł.
Jestem mamą 3 letniej dziewczynki i jak sądzę, mogę do tematów macierzyństwa podejść z lekką perspektywą.

Na samym wstępie zastrzegam, że w mojej opinii, dzieci to najwspanialszy rodzaj odmiany, jaki może nas spotkać w życiu, o ile należymy do tych, którzy są na to gotowi, nawet jeśli musieliśmy pewne decyzje podjąć nieco szybciej niż byśmy wcześniej planowali. Punkt widzenia świata wokół nas zmienia się diametralnie, zwykle wymaga od nas rodziców działania według planu.

Zmiana perspektywy

Odkrywamy, że pomimo 20 kolejnych nieprzespanych nocy, potrafimy następnego dnia funkcjonować normalnie i wykonywać wszystkie codzienne czynności. Wychodząc z domu zwracamy uwagę na zupełnie inne detale niż wcześniej. W restauracji na przykład rozglądamy się czy są tam jeszcze jakieś inne dzieci. Jeśli gdzieś chcemy przysiąść podczas spaceru, już nie tylko ławka jest ważna – sprawdzamy czy w pobliżu znajdziemy choć maleńki plac zabaw.

Podobnie w domu odwiedzanych znajomych uważnie i szybko ostrzegamy, że część ich stałej ekspozycji powinna na czas naszej wizyty przenieść się poza zasięg działalności naszych małych osób towarzyszących. Zresztą połowa naszych znajomych nas już przestała zapraszać, bo na pogaduchy po 20:00 i tak nie wpadniemy. Ta część znajomych, jaka nam została, sama ma dzieci, więc wie, że spotykamy się dużo, dużo wcześniej i na godzinkę lub dwie, bo potem wszyscy wracamy do „stałych elementów gry”.

I jeszcze to nieustanne wrażanie, że nie zdążyliśmy, nie zrobiliśmy czegoś, znowu się spóźnimy… Brzmi znajomo?

Rutyna i problemy codzienności

Do tego dochodzą porażki wychowawcze: miało nie być słodyczy przed obiadem, albo nocą pełzająca mała postać w naszym łóżku, a przecież setki razy mówiłam, że masz spać w swoim pokoju… Naprawdę: bajki, telewizor, smartfon i tablety uspokajające stają się czasami jedynym sposobem na spokojne wypicie kawy od początku do końca w dodatku ciepłej. Niestety chwilę potem przeklinam na te same przedmioty, bo nie wiedzieć czemu nie umiemy wygonić ich do ogrodu, żeby chociaż przez chwilę mogły zafascynować się otaczająca przyrodą.

I kolejne tym podobne historie z życia wzięte.

Przy tym wszystkim mamy często w ferworze codziennych spraw tracą poczucie własnej wartości, wątpią w swoją atrakcyjność. Do tego spięcia z mężami, partnerami albo samotność z pewnością nam nie pomagają. Zaczynamy znikać w swojej własnej świadomości. Przecież jak tu pójść do fryzjera, kosmetyczki, lekarza czy na kawę z koleżanką, skoro na wszystko brakuje nam czasu i ciągle nie nadążamy z górą prasowania itd.

Dobra, Moje Drogie..

Nie musi tak być. Warto wykorzystać czasem ojców dzieci – przecież, jakby na to nie patrzeć – nie tylko Waszych dzieci. Powiedzieć: „Kochanie, potrzebuję godzinę dla siebie, zajmij się dziećmi”.

Inna opcja: na pewno duża część z nas ma kochających rodziców lub teściów, którzy chętnie przez jakiś czas porozpieszczają wnuki, albo dodatkowa godzina pracy niani, raz na jakiś czas może być zbawienna w skutkach dla odzyskania równowagi psychicznej na kilka kolejnych dni. Nie jesteśmy niezastąpione (niestety i na szczęście), a nasze dzieci naprawdę nie zauważą jak na godzinę się wymkniemy do naszego prywatnego, intymnego JA.

Kampania informacyjna

Między innymi dlatego postanowiliśmy uruchomić w Marten’s Clinic projekt pod nazwą „Piersi dla Mam”, żeby zmotywować Panie do przypomnienia sobie o kobiecej stronie życia, która nie wyklucza bycia wspaniałą i szczęśliwą mamą. Ciąża i czas karmienia piersią są cudownym niezapomnianym doświadczeniem dla wielu kobiet.

Jakkolwiek następstwa tego czasu i zmiany zachodzące w naszym organizmie lub sylwetce mogą być trudne do zaakceptowania. Dlatego jeżeli jesteś Mamą, która boryka się z takimi dylematami, zapraszam Cię do przejrzenia naszych kolejnych artykułów sposoby radzenia sobie przede wszystkim z piersiami.

Postaramy się wytłumaczyć, że z pomocą bliskich dasz radę wziąć udział w programie i skupić na moment Twoją uwagę na sobie samej, aby potem z uśmiechem na twarzy móc robić babki w piaskownicy ze swoimi maluchami, albo pomagać im w nauce, w zależności od tego jak duże są Twoje maluchy.

Autorka: Marta Przewdzing

Adres

Lek. Med. Arkadiusz Kuna Klinika Chirurgii Plastycznej
ul. Sobocińskiego 14 40-687 Katowice tel. 784 022 060
Informacja/Rejestracja: od 9:00 do 17:00
Dojazd autobusami: 45, 29
Przystanek: Piotrowice Szkoła

Mapa

Kontakt