Operujemy pięknem plastycznie
Zapraszamy do kontaktu 9:00 do 17:00 | Pn - Pt
306 Odsłon

Styczeń, to dla wielu z nas jeden z najbardziej „smutnych” miesiąców w roku. O magii świąt już dawno nikt nie pamięta, dni nadal są krótkie, a do tego mroźne i rzadko pojawia się słońce. To w styczniu zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy już tak entuzjastycznie nastawieni do postanowień noworocznych jak jeszcze miesiąc wcześniej, co także w jakimś stopniu wpływa na samopoczucie. Skąd wzięła się depresja zimowa, czy jest współczesnym „wymysłem” i jak się jej nie dać?

Czy złe samopoczucie zimą to naprawdę „depresja zimowa”?

Pierwsze przesłanki o depresjach znajdziemy już we starożytnych zapisach. Wtedy słowem „melancholia” zastępowano większość zaburzeń związanych z psychiką. Depresja zimowa współcześnie została już rozpoznana, jednak jest to zespół objawów, który dotyczy tylko garstki z nas, bo od 2 do 4% całej populacji, choć bezsprzecznie pogoda ma wpływ na większość z nas. Logicznym wydawałoby się, że tzw. depresja zimowa dotyczy w większym stopniu społeczeństw zamieszkujących zimniejsze i ciemniejsze regiony świata. Jednak badania tego nie potwierdzają, ponieważ światło nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na samopoczucie. Wpływ na sezonowe obniżenie nastroju ma wpływ:

  • Długotrwały brak światła naturalnego wynikający z pogody.
  • Stres spowodowany obniżeniem energii i chęci do życia.
  • Rodzaj zatrudnienia i miejsce wykonywania pracy.
  • Indywidualnie uwarunkowany zegar biologiczny.

Jak walczyć z sezonowym obniżeniem samopoczucia?

Wychodź tak często, jak to możliwe – nawet jeśli jesteś w pracy, a masz przerwę – wyjdź na kilka minut na zewnątrz i pooddychaj świeżym powietrzem. Dzięki temu przegonisz senność i naładujesz baterie światłem słonecznym. Jeśli masz możliwość – z pracy wracaj na piechotę lub wybierz się na spacer po zjedzeniu obiadu.

Nie zapominaj o spotkaniach – staraj się podtrzymywać kontakty z przyjaciółmi i znajomymi. Wieczorne wyjście w gronie zaufanych osób, w towarzystwie których dobrze się czujesz. Ludzie przekażą ci dobrą energię z której będziesz czerpać. Podczas spotkań, skupiaj się na pozytywach i staraj się jak najczęściej śmiać.

Aktywność fizyczna – to dzięki niej wytwarzają się tzw. hormony szczęścia. Warto się zmusić do wysiłku, który potem zaprocentuje nie tylko lepszym samopoczuciem, ale też zgrabną sylwetką.

Hobby – zimą mamy więcej czasu na zainteresowania. Warto poświęcić zimowe wieczory na oddawaniu się pasji. Nadrobić zaległości z oglądaniem filmów, malować lub zapisać się zajęcia, które już wcześniej były naszym marzeniem a do tej pory nie było okazji. To doskonała okazja do robienia tych wszystkich rzeczy, na które w czasie ładnej pogody, po prostu szkoda czasu.

Odrobina światła – choć sesje na solarium nie są zbyt zdrowe dla skóry, w przypływie złego samopoczucia, warto z niego skorzystać przez kilka minut. Jeśli przydarzy się słońce – także warto z niego skorzystać. Nawet kilkunastominutowy spacer w mroźny, ale słoneczny dzień może poprawić Twój nastrój.

Zadbaj o właściwą dietę – zima to wbrew pozorom, nie jest czas na gromadzenie tkanki tłuszczowej. Nasz tryb życia znacznie różni się od tego prowadzonego przez naszych przodków. Zadbaj o to aby dieta bogata była w witaminę D, witaminy z grupy B praz kwasy omega 3.

Sezonowe obniżenie samopoczucia dotyczy wielu z nas. Na szczęście, nie trwa długo, tym bardziej, że już niedługo pojawią się cieplejsze i bardziej obfite w światło dni. Póki co – musimy radzić sobie z tym, co uratuje nas przed złym nastrojem. Wbrew pozorom, jest tego całkiem sporo.

źródła: Depresja zimowa — epidemiologia, etiopatogeneza, objawy i metody leczenia,

Łukasz Święcicki
II Klinika Psychiatryczna Instytutu
Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Autorka: Klaudia dziennikarka/blogerka

Adres

Lek. Med. Arkadiusz Kuna Klinika Chirurgii Plastycznej
ul. Sobocińskiego 14 40-687 Katowice tel. 784 022 060
Informacja/Rejestracja: od 9:00 do 17:00
Dojazd autobusami: 45, 29
Przystanek: Piotrowice Szkoła

Mapa

Kontakt