Operujemy pięknem plastycznie
Zapraszamy do kontaktu 9:00 do 17:00 | Pn - Pt
Piersią czy butelką?

Oto jest pytanie, które przyszli rodzice zadać sobie powinni długo przed oczekiwanymi narodzinami potomka. Wszystkie istoty na tym świecie jedzą to, czego potrzebują. Nikt im nie podpowiada co i o której godzinie mają jeść. Każdy wybiera dietę właściwą dla swojego gatunku. Widział ktoś łagodne zwierzaki np. króliczki lub sarny zajadające się mięsem? Albo hienę pasącą się na łące? A może w dużym gospodarstwie spotkał ktoś źrebaka, który ssał krowę albo cielaka ssącego klacz? Więcej

Samobadanie Piersi

Witam, Drogie Mamy.

Wakacje rozpoczęte. Niektóre z nas czekają na upragniony urlop. Inne, w pełni zrelaksowane popijają w cieniu drzew swojego drinka – to te z nas które już się doczekały i są w trakcie urlopów.

Schemat samobadania piersi

W tym słonecznym czasie, drogie Mamy pamiętajmy także o naszym zdrowiu. Warto dbać o własne piersi, sprawdzać czy nie dzieje się z nimi nic niepokojącego. Poniżej znajdziecie prosty schemat samobadania piersi, które warto wykonywać co najmniej raz w miesiącu.

  • Połóż się opierając głowę na lewym ramieniu. Przy pomocy trzech środkowych palców prawej dłoni wykonuj delikatne okrężne ruchy przesuwając się po powierzchni piersi. Używaj różnej siły nacisku dłoni poszukując pod powierzchnią skóry nieprawidłowości.
    Następnie włóż prawą rękę pod głowę i przy pomocy lewej dłoni zbadaj prawą pierś.
  • Stojąc przed lustrem, połóż ręce na biodrach i przyjrzyj sie dokładnie swoim piersiom. Sprawdź czy dostrzegasz niepokojące zgrubienia, zmiany koloru itp.
    Podnieś rękę do góry i zbadaj ewentualne zgrubienia pod pachami.
  • Kciukiem i palcem wskazującym ściśnij delikatnie brodawkę sutkową. Jeśli wypłynie z niej płyn, niezwłocznie poinformuj lekarza

Wkrótce kolejne artykuły z serii „Piersi dla Mam”

Pozdrawiam

Marta Przewdzing

 

Cudownie być mamą, kobietą też

Drogie Mamy,

Całkiem świeżo upieczone pierworódki (fajne słowo), te z lekkim stażem, mocno zaawansowane w tematach macierzyństwa, te z gromadką pociech jak również te, które już trochę swoje latorośle odchowały. Tak to do Was wszystkich kieruję ten artykuł.
Jestem mamą 3 letniej dziewczynki i jak sądzę, mogę do tematów macierzyństwa podejść z lekką perspektywą.

Na samym wstępie zastrzegam, że w mojej opinii, dzieci to najwspanialszy rodzaj odmiany, jaki może nas spotkać w życiu, o ile należymy do tych, którzy są na to gotowi, nawet jeśli musieliśmy pewne decyzje podjąć nieco szybciej niż byśmy wcześniej planowali. Punkt widzenia świata wokół nas zmienia się diametralnie, zwykle wymaga od nas rodziców działania według planu.

Zmiana perspektywy

Odkrywamy, że pomimo 20 kolejnych nieprzespanych nocy, potrafimy następnego dnia funkcjonować normalnie i wykonywać wszystkie codzienne czynności. Wychodząc z domu zwracamy uwagę na zupełnie inne detale niż wcześniej. W restauracji na przykład rozglądamy się czy są tam jeszcze jakieś inne dzieci. Jeśli gdzieś chcemy przysiąść podczas spaceru, już nie tylko ławka jest ważna – sprawdzamy czy w pobliżu znajdziemy choć maleńki plac zabaw.

Podobnie w domu odwiedzanych znajomych uważnie i szybko ostrzegamy, że część ich stałej ekspozycji powinna na czas naszej wizyty przenieść się poza zasięg działalności naszych małych osób towarzyszących. Zresztą połowa naszych znajomych nas już przestała zapraszać, bo na pogaduchy po 20:00 i tak nie wpadniemy. Ta część znajomych, jaka nam została, sama ma dzieci, więc wie, że spotykamy się dużo, dużo wcześniej i na godzinkę lub dwie, bo potem wszyscy wracamy do „stałych elementów gry”.

I jeszcze to nieustanne wrażanie, że nie zdążyliśmy, nie zrobiliśmy czegoś, znowu się spóźnimy… Brzmi znajomo?

Rutyna i problemy codzienności

Do tego dochodzą porażki wychowawcze: miało nie być słodyczy przed obiadem, albo nocą pełzająca mała postać w naszym łóżku, a przecież setki razy mówiłam, że masz spać w swoim pokoju… Naprawdę: bajki, telewizor, smartfon i tablety uspokajające stają się czasami jedynym sposobem na spokojne wypicie kawy od początku do końca w dodatku ciepłej. Niestety chwilę potem przeklinam na te same przedmioty, bo nie wiedzieć czemu nie umiemy wygonić ich do ogrodu, żeby chociaż przez chwilę mogły zafascynować się otaczająca przyrodą.

I kolejne tym podobne historie z życia wzięte.

Przy tym wszystkim mamy często w ferworze codziennych spraw tracą poczucie własnej wartości, wątpią w swoją atrakcyjność. Do tego spięcia z mężami, partnerami albo samotność z pewnością nam nie pomagają. Zaczynamy znikać w swojej własnej świadomości. Przecież jak tu pójść do fryzjera, kosmetyczki, lekarza czy na kawę z koleżanką, skoro na wszystko brakuje nam czasu i ciągle nie nadążamy z górą prasowania itd.

Dobra, Moje Drogie..

Nie musi tak być. Warto wykorzystać czasem ojców dzieci – przecież, jakby na to nie patrzeć – nie tylko Waszych dzieci. Powiedzieć: „Kochanie, potrzebuję godzinę dla siebie, zajmij się dziećmi”.

Inna opcja: na pewno duża część z nas ma kochających rodziców lub teściów, którzy chętnie przez jakiś czas porozpieszczają wnuki, albo dodatkowa godzina pracy niani, raz na jakiś czas może być zbawienna w skutkach dla odzyskania równowagi psychicznej na kilka kolejnych dni. Nie jesteśmy niezastąpione (niestety i na szczęście), a nasze dzieci naprawdę nie zauważą jak na godzinę się wymkniemy do naszego prywatnego, intymnego JA.

Kampania informacyjna

Między innymi dlatego postanowiliśmy uruchomić w Marten’s Clinic projekt pod nazwą „Piersi dla Mam”, żeby zmotywować Panie do przypomnienia sobie o kobiecej stronie życia, która nie wyklucza bycia wspaniałą i szczęśliwą mamą. Ciąża i czas karmienia piersią są cudownym niezapomnianym doświadczeniem dla wielu kobiet.

Jakkolwiek następstwa tego czasu i zmiany zachodzące w naszym organizmie lub sylwetce mogą być trudne do zaakceptowania. Dlatego jeżeli jesteś Mamą, która boryka się z takimi dylematami, zapraszam Cię do przejrzenia naszych kolejnych artykułów sposoby radzenia sobie przede wszystkim z piersiami.

Postaramy się wytłumaczyć, że z pomocą bliskich dasz radę wziąć udział w programie i skupić na moment Twoją uwagę na sobie samej, aby potem z uśmiechem na twarzy móc robić babki w piaskownicy ze swoimi maluchami, albo pomagać im w nauce, w zależności od tego jak duże są Twoje maluchy.

Autorka: Marta Przewdzing

Źródło: Wikipedia
Co kobieta o piersiach wiedzieć powinna [Arkadiusz Kuna]

Gruczoł mlekowy, inaczej gruczoł sutkowy lub po prostu sutek (tak, tak… nazwa ta dotyczy całości piersi, a nie jak powszechnie się uważa, tylko brodawki), to największy gruczoł skórny.
Od niego i jego istnienia wzięła nazwę cała klasa kręgowców: ssaki, do której należymy. U ludzi od urodzenia (a nawet wcześniej, bo zawiązki tych gruczołów powstają w czwartym miesiącu życia płodowego), aż do okresu dojrzewania rozwój piersi u obu płci jest podobny i postępuje wraz ze wzrostem i rozwojem ciała. Dopiero od początku okresu dojrzewania u dziewcząt następuje dalszy jego rozwój, zwykle od około ósmego roku życia osiągając dojrzałość rozwojową około 14-15 lat.

Dojrzały gruczoł zmienia się nadal

Od tego czasu wszystkie zmiany, jakie zachodzą w sutkach są tylko ilościowe i polegają na wzroście (a nie na różnicowaniu) aż do zakończenia wzrostu ciała. Podczas tego okresu w piersiach zachodzą też cykliczne zmiany związane z cyklem miesięcznym. Największe obrzmienie, powiększenie, rozrost i przekrwienie można zauważyć zwykle na 3-4 dni przed miesiączką, po czym (o ile nie ma ciąży), zmiany te cofają się i sutek powraca do fazy spoczynku osiągając najmniejszą objętość około tygodnia po miesiączce.

I tak co miesiąc – do około 35 roku życia

Wielkość sutków jest zróżnicowana. Przeciętna, opisywana w podręcznikach anatomii to około 12cm średnicy i ok. 5cm grubości. Tu przychodzi mi od razu na myśl kalkulacja na potrzeby obliczenia objętości implantu. Gdyby matka natura nie zadziałała jak na ogół się dzieje, byłoby to ok. 400cm3 – to bardzo dużo, rzadko spotykane przynajmniej w praktyce chirurga plastycznego. Tyle na ten temat na podstawie podręcznika anatomii prawidłowej pod redakcją Adama Bochenka (wydanie III, 1989r.). Tu jest także zastrzeżenie o dużej zmienności osobniczej.

Sutek zbudowany jest z tkanki gruczołowej poprzerastanej tkanką łączną i tłuszczową w różnych proporcjach.

W ciąży i po ciąży

źródło: WikipediaW trakcie ciąży dochodzi do rozrostu przede wszystkim tkanki gruczołowej, a jednak często także tkanki tłuszczowej. Nie ma tutaj żelaznej reguły, rozrost bywa różny, zwykle w podobnych proporcjach jak u matki lub przodków po których dziedziczymy geny. Najczęściej największy rozrost pojawia się podczas pierwszej ciąży i jest proporcjonalny do ilości tkanki gruczołowej. Zdarza się, że jest tak obfity, że doprowadza do powstania rozstępów.
Jednocześnie nawet wtedy kiedy piersi są małe, a rozrost niewielki, zdolność do wytwarzania mleka jest zwykle wystarczająca. Tak więc, drogie Mamy, proszę się nie zrażać tylko ze wszech miar dążyć do karmienia piersią – to najlepsze, co możecie zrobić dla swoich dzieci na początku ich życia.

W drugiej połowie ciąży gruczoł mleczny jest gotowy do działania i oczekuje tylko na sygnały hormonalne i nerwowe aby podjąć swoją fizjologiczną rolę.

A co dalej?

Po okresie karmienia dochodzi do tzw. inwolucji polaktacyjnej, czyli do powrotu rozmiarów tkanki mlecznej sprzed ciąży. Szybkość i stopień zaniku gruczołu mogą być różne i trudne do przewidzenia, chociaż nagłe odstawienie karmienia wydaje się mieć tutaj bardziej destrukcyjny wpływ niż stopniowe odstawianie dziecka od piersi. Podobnie jak w odniesieniu do wzrostu tak i tutaj nie ma żelaznej reguły i sposób zaniku nie zależy od nas – nie mamy na niego wpływu.

Równolegle do inwolucji polaktacyjnej wraz z upływem czasu dochodzi do tzw. inwolucji starczej. Określenie to, może nam się kojarzyć z sędziwym wiekiem, niestety dotyczy kobiet już po 35 roku życia. Jest to związane z zanikaniem czynności hormonalnej jajników. Dochodzi wówczas do zmian w proporcji między tkanka łączną (czyli podścieliskiem) wraz z tkanką tłuszczową a tkanką gruczołową, której jest coraz mniej.

W praktyce chirurgii plastycznej mamy najczęściej do czynienia z pacjentkami, które utraciły objętość sutków kosztem wszystkich jego składników przy czym rozciągnięta skóra często z rozstępami nie może się już obkurczyć. Jest nieodwracalnie zmieniona, często uszkodzona, natomiast tkanka łączna jest wiotka i nie stanowi już dobrego rusztowania dla zanikłego gruczołu.

Podobny problem, różne przypadki

Sam gruczoł może występować w postaci niewielkich rozproszonych skupisk tkankowych często bez łączności z klatką piersiową, w swoistym worku skórnym. To pierwsza najczęściej występująca grupa pacjentek zwykle do powiększenia implantami z lub bez plastyki piersi.

Inną grupą pacjentek są te, u których w procesie inwolucji dochodzi do zwłóknienia tkanki gruczołowej. W takich przypadkach mamy do czynienia z często dużą objętością zwłókniałego gruczołu w wiotkim worku skórnym. Te kwalifikujemy zwykle do samej plastyki, a ewentualne powiększenie piersi proponujemy rok po takim zabiegu.

Trzecia grupa pacjentek (najmniejsza) to pacjentki, u których występuje mała ilość gruczołu, zwykle mały przyrost piersi w czasie ciąży z bardzo spoistą tkanką łączną. U tych pań prawie nie ma rozstępów. Niestety również występuje deficyt objętości i bardzo często (opisana dopiero w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku) wada: tzw. tubular czy tuberous breast- piersi wydłużone w kształcie rurowatym. Tutaj też możemy zaproponować leczenie przy pomocy implantów, przy czym sam zabieg wymaga wówczas dodatkowych modyfikacji.

Czy da się zapobiegać polaktacyjnemu zanikowi piersi i zapobiec obwisaniu biustu?

Niestety nie ma sprawdzonych i pewnych sposobów. Najbardziej sensowny wydaje się kontrolowanie wagi ciała w ciąży i nie dopuszczanie do jej nadmiernego wzrostu – przy czym u pań, u których niezależnie od wagi dochodzi do dużego rozrostu samych piersi, niestety liczyć się trzeba z utratą objętości i jędrności piersi po okresie laktacji i wszystkimi wyżej opisanymi następstwami.

autor: Arkadiusz Kuna

Generalnie większość pań wie, że kosmetyki przeciw rozstępom niewiele pomagają, jednak zazwyczaj mają działanie nawilżające i dobrze wpływają na kondycję skóry piersi zarówno w ciąży jak i po rozwiązaniu.

Naciągająca skóra charakteryzuje się swędzeniem czy napięciem, a to odczucie właśnie może zniwelować dobry kosmetyk.

Adres

Lek. Med. Arkadiusz Kuna Klinika Chirurgii Plastycznej
ul. Sobocińskiego 14 40-687 Katowice tel. 784 022 060
Informacja/Rejestracja: od 9:00 do 17:00
Dojazd autobusami: 45, 29
Przystanek: Piotrowice Szkoła

Mapa

Kontakt